Wyrok śmierci...

Autor: Krzysztof B., Gatunek: Poezja, Dodano: 12 stycznia 2018, 18:29:43

Wyrok śmierci

albo

Język mojej rodziny już jest książkowy

 

  Będąc synem rencistki oraz pracownika fizycznego,

    nauki pobierałem na rozmaitych polskich melinach

      i przestawałem najczęściej z tymi, o których już nie słychać,

        chociaż są jeszcze młodzi. Dzisiaj salwuję się znów ucieczką

 

  w głąb siebie. (Raz, modląc się w pustym kościele, prawie zemdlałem.

    Nie ma nieb ni piekieł w zaświatach, które wówczas objechałem.

      Kiedy sprawa przycichnie, wydam wyrok śmierci na papieża).

        Twoja suczka, sodomito Franku, widząc ludzi, pociera

 

  łonem o podłogę! Nie myśl, iż nakłonisz mnie do nierządu,

    obecność Boga jest bowiem pewna jak chwilowy brak prądu.

      Mój brat byłby lepszym literatem niż ja, ale nie pisze

 

        przez traumę – jego ciekawą nowelę wyśmiałem w dzieciństwie.

          Wkrótce dojdzie do tego, że będę musiał glossę napisać

do krytyka o którymś sonecie wieszcza A. Mickiewicza.

Komentarze (2)

  • Cóż za wiersz...Przyjemnie było poczytać wreszcie coś, co zwie się POEZJĄ. Super.


  • a czym się różni powyższa Poezja od barachła nie-poezji?

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się